03Maj

No i stało się

Ogólne

Wczoraj oglądając Akirę złożyłem 16 żurawii. Dzisiaj przy South Parku brakujące dwa. :)

Zajęło mi to kawałek czasu, głównie przez moja niesystematyczność i nie najlepszą organizację czasu. Dużo rzadsze jeżdżenie pociągami też miało swój wpływ na to. Kiedyś jeździłem dwa razy w tygodniu, teraz na ogół dwa razy na kwartał. ;)

Sporo się wydarzyło przez ostatnie dwa i pół roku. Skończyłem studia, znalazłem pracę, robię lepsze zdjęcia. Z lepszych zdjęć jestem szczególnie zadowolony.

Czy wątpiłem, że złożę upragniony tysiąc? Nigdy. O ile sama liczba może wydawać się przerażająca to od początku było wiadomo, że jest to kwestia czasu.

Co dalej? Swego czasu każdy kawałek papieru oceniałem pod kątem "składalności". Teraz robię to rzadziej, ale dla zabicia czasu, drepcząc przez miasto składam kolejne żurawie.

2000.jogger.pl... kto wie. ;)

  • Miniblog